Stowarzyszenie kibiców Lechii Gdańsk
  • Zmiana lokalizacji sklepu

    Od początku listopada zmieniła się lokalizacja Oficjalnego Sklepu Kibiców Lechii Gdańsk. Od teraz znajdziecie nas 20 metrów dalej - Podwale Staromiejskie 93.
    Nowy sklep, nowe możliwości, nowe marki! Zapraszamy!

  • Sklep internetowy Lwów Północy

    Zapraszamy na zakupu do nowego sklepu internetowego Lwów Północy http://sklep.lwypolnocy.pl

29
Za Lechią pierwszy, wyjazdowy mecz nowego sezonu, na którym oczywiście nie mogło zabraknąć wiernych kibiców. Na sektorze gości w Chorzowie pojawiło się 245 fanów, wśród których było 41 Wiślaków z Krakowa oraz 2 sympatyków Śląska Wrocław.

Na płocie tego dnia pojawiła się duża flaga GNLS oraz płótno Czarnych Słupsk, które przybyło z fanami tego klubu.

Nasza liczba w Chorzowie nie powala na kolana. Lechia nader często rozgrywa swoje mecze w „środku” tygodnia i wielu prawdziwych jej fanów nie mogło sobie pozwolić na kolejny urlop. Osobną kwestią są osoby tak lubujące się w pisaniu na internetowych forach, gdzie są „jedynymi i prawdziwymi fanatykami”, których nie dość, że nikt nie widział na wyjeździe, to nawet nikt nie zna. W Chorzowie grała Lechia, a każdy jej występ jest dla nas „super meczem”. Bycie kibicem Biało-Zielonych to nie forumowy celebrytyzm, a realne działanie, jeżdżenie na mecze i wspieranie zawodników.

Z Gdańska wyruszyliśmy samochodami oraz trzema autokarami. Biorąc pod uwagę, iż temperatura powietrza wynosiła 35C w cieniu, podróż nie należała do najprzyjemniejszych.
W drodze na mecz przejeżdżaliśmy w miejscu, gdzie w marcu zginęło dwóch naszych przyjaciół, a wielu zostało rannych. Fani postanowili oddać hołd ofiarom tragicznego wypadku, zatrzymując się w feralnym miejscu, odmawiając modlitwę oraz zostawiając ukochane barwy. Nie mogło również zabraknąć rac.

Podczas drogi udało się uniknąć wakacyjnych korków i w Chorzowie pojawiliśmy się na półtorej godziny przed spotkaniem. Samo wejście przebiegało sprawnie i na rozpoczęcie meczu główna grupa była już na sektorze. Mniej szczęścia mieli pasażerowi kilku innych aut, które jechały z różnych kierunków, przez co trafiły w sam środek największych zatorów drogowych. Rekordziści dotarli na sektor w 88 minucie i jak stwierdzili dobrze, że nie kilka chwil później, gdyż wyjazd byłby niezaliczony ;).

Jeśli chodzi o doping, to przyznać trzeba, że nie był prowadzony przez całe spotkanie, jednak w momentach śpiewu byliśmy dobrze słyszalni wśród miejscowych. Na takim spotkaniu nie mogło również zabraknąć wymian uprzejmości. Niebiescy próbowali uderzyć w nas tekstem znanym z reklam jednego z operatorów telefonii komórkowej, ale wywołali tym jedynie śmiech połączony z elementami szyderczymi. Kilkuminutowa wymiana zakończyła się zdradzeniem skrywanej tajemnicy, iż miejscowi bardzo zasmakowali w wunglu :).

Po remisowym meczu piłkarze Lechii podziękowali swoim kibicom za obecność. Przybył do nas również były kapitan Biało-Zielonych, Łukasz Surma, który obecnie występuje w Ruchu. Surmik podziękował za wszystkie lata, podczas których doświadczył kibicowskiego wsparcia, zakładając trykot Lechii, kiedy to zawsze walczył do upadłego dla dobra naszego klubu. Podziękowania otrzymał również sam zawodnik, zawsze otwarty na rozmowy z kibicami, nawet, gdy te nie były łatwe. Oby więcej takich piłkarzy.

Przed podróżą powrotną miało jeszcze miejsce jedno jakże dramatyczne wydarzenie. Jeden z naszych braci z Wisły udając się do samochodu, został porwany przez nikomu nieznanych kibiców z Gdańska, po czym został siłą wciągnięty do autokaru. Próba odbicia zakończyła się dużym niepowodzeniem i chcąc nie chcąc Wiślak udał się do Gdańska. Mimo początkowych protestów, jeszcze na terenie Chorzowa zasymilował się z porywaczami. Najnowsze doniesienia mówią o tym, iż ustalony został już okup i trwają rozmowy z fanami Białej Gwiazdy, na temat wykupu owego fana. Rozmowy mogą być długie i trudne, gdyż okup nie jest mały - Lechia jest bezwzględna ;).

Galeria (Mati):
https://plus.google.com/photos/109875926400890686147/albums/5905140615829070801?banner=pwa
Kategoria: Wyjazdy