Stowarzyszenie kibiców Lechii Gdańsk
  • Zmiana lokalizacji sklepu

    Z dniem 5 września (sobota) zmienia się lokalizacja Oficjalnego Sklepu Kibiców Lechii.

    Z poprzedniego miejsca, jakim był "Wielki Młyn" przenosimy się 100 metrów dalej, na ulicę Podwale Staromiejskie 94/95, naprzeciwko Hali Targowej.

  • Sklep internetowy Lwów Północy

    Zapraszamy na zakupu do nowego sklepu internetowego Lwów Północy http://sklep.lwypolnocy.pl

  • PROMOCJA 50%

    Przy zakupie dwóch produktów w Oficjalnym sklepie Kibiców Lechii Gdańsk „Lwy Północy” znajdującym się w C.H. Wielki Młyn trzecia rzecz 50%* taniej! *Promocja nie obejmuję produktów przecenionych

Biało-Zielone Wakacje 2012 to inicjatywa Stowarzyszenia Kibiców Lechii Gdańsk „Lwy Północy”, której wynikiem jest zorganizowanie blisko dwutygodniowych wakacji grupie dzieci z polskich rodzin z Wileńszczyzny. Pobyt małych rodaków w Gdańsku jest w całości finansowany ze środków własnych Stowarzyszenia oraz dobrowolnych zbiórek organizowanych wśród kibiców podczas spotkań piłkarskich. „Wakacje” mogły dojść do skutku także dzięki nieocenionej pomocy szeregu instytucji, osób prywatnych oraz biało-zielonych fanatyków.

W 2012 mieliśmy już piąta edycję Biało-Zielonych Wakacji. W poprzednich latach akcja odbywała się w formie wakacyjnych wymian dzieci z ośrodków opiekuńczo-wychowawczych, które Stowarzyszenie Kibiców Lechii Gdańsk „Lwy Północy” organizowało wspólnie z zaprzyjaźnionym stowarzyszeniem kibiców z Krakowa.

DZIEŃ 1

Pierwszy dzień tegorocznej edycji Biało-Zielonych Wakacji poświęciliśmy na zwiedzenie Gdańska – trzeba było bowiem małych gości z Wileńszczyzny wprowadzić w progi naszego ponad tysiącletniego miasta. Pomimo burz i ulew poprzedzających dzień przybycia gości, pogoda dopisała i można było zacząć spacer po Gdańsku. Pierwszym etapem była Góra Gradowa, z której można podziwiać malownicze widoki naszego miasta. Wszystkich przybyłych, a zwłaszcza starszych zainteresowała zabytkowa część Gdańska, a także monumentalne dźwigi portowe położone na terenie stoczni. Podczas wizyty na Górze Gradowej nasi mali goście dowiedzieli się o historii: powstania Gdańska, słowiańskiego grodu, Starego i Prawego (Głównego) Miasta, o Rzezi Gdańskiej, Zamku Krzyżackim, a także o przyczynach budowy zwiedzanych fortyfikacji.

Następnym etapem wędrówki po Gdańsku było Stare Miasto. Tam dzieci mogły podziwiać już z bliska Ratusz Staromiejski, Pomnik Heweliusza, Młyny, czy Kościół Świętej Katarzyny. Na Głównym Mieście szczególną uwagę przykuły m.in.: Baszta Jacek, Kościół Świętego Mikołaja oraz Fontanna Czterech Kwartałów, która przypadła do gustu szczególnie najmłodszym. Dzięki uprzejmości dr Janusza Trupindy oraz Dyrektora Muzeum Historycznego Miasta Gdańska Pana Adama Koperkiewicza dzieci mogły zwiedzić Ratusz Głównomiejski i Dwór Artusa, gdzie nie tylko zobaczyły wyjątkowo piękne wnętrza, ale mogły zapoznać się z wystawą dotyczącą trójmiejskiego sportu (ze specjalną gablotą poświęconą Lechii Gdańsk) oraz wystawą pokazującą powstanie naszego bursztynowego stadionu na Letnicy. Niemałe zaskoczenie spotkało jedną z pracownic, która, jak się okazało, miała rodzinę pochodzącą z Nowej Wilejki, a więc z miejscowości, z której przybyli nasi mali goście.

Po tak długiej i wyczerpującej wycieczce dzieci udały się do Centrum Handlowego Madison, gdzie dzięki uprzejmości restauracji Sphinx zjadły przepyszny obiad. Oprócz tego nasi mali goście przebywając w Madisonie odwiedziły "kino 5 D". Wrażeń, jakich tam zaznały życzymy każdemu.Filmowe animacje spowodowały, że z sali kinowej dobiegały szaleńcze piski i krzyki, jednak, jak zapewnili nasi mali rodacy „wszystko było super!”

Po tych atrakcjach dzieci udały się do kościoła Świętego Mikołaja na mszę świętą. Na koniec intensywnego dnia rodacy z Wileńszczyzny odwiedziły stadion żużlowy, gdzie mogli wspierać GKS Wybrzeże Gdańsk w potyczce z Unią Leszno - podziękowania dla klubu Wybrzeże za umożliwienie wejścia i obejrzenia meczu. Ryk motocykli, żużlowy pył i specyficzny zapach "czarnego sportu" (pomimo – nazwijmy to – "średniej" postawy gdańskiego zespołu) były kolejną z licznych atrakcji tego dnia, którą młodzi goście przyjęli z wielkim entuzjazmem.

DZIEŃ 2

Drugi dzień pobytu dzieci z Wileńszczyzny również upłynął aktywnie. Po godzinie 8:00 dzieci wraz z opiekunami opuściły bazę noclegową w Sobieszewie i udały się nad Motławę, skąd popłynęły tramwajem wodnym w kierunku Westerplatte. Na samym statku dzieci mogły posłuchać historii infrastruktury wodnej w obszarze portowym w Gdańsku. Po dopłynięciu na miejsce opiekunowie znaleźli przewodnika,który oprowadził i opowiedział całą historię tego, jakże ważnego w historii naszej ukochanej ojczyzny, miejsca. Niesamowita osobowość przewodnika, który z wyjątkową pasją wykonywał swoją pracę, spowodowały niezwykłe zainteresowanie wśród naszych małych gości.

Po tym jak dzieci chwilę odpoczęły w czasie podziwiania widoków ze szczytu Westerplatte, mogliśmy ruszyć ku twierdzy "Wisłoujście". Tutaj oprowadzał nas kolega jednego z członków "Lwów Północy”, który jest przewodnikiem. Dzięki temu dzieci mogły usłyszeć wiele ciekawych historii, których nie można usłyszeć tam standardowo, co również spowodowało ogromne zainteresowane kolejnym fragmentem bujnej historii Gdańska. Oprócz samego zwiedzania, dzieci mogły się nauczyć jak się obchodzić z bronią używaną w czasie toczonych w tamtym miejscu walk.

Jako, że pogoda tego dnia dopisywała kolejnym etapem wycieczki była plaża w Gdańsku Brzeźnie. Po dotarciu na plażę, dzieci niemal natychmiast dosiadły wodnego "banana". Przejażdżka na tym osobliwym pojeździe po morskich falach sprawiła wielką frajdę naszym małym gościom. W tym samym czasie szykowana była pyszna pizza w pizzerii La Parma. Po obiedzie, przez kolejną godzinę dzieci korzystały z uroków morza i świecącego słońca. Przed powrotem do tymczasowego „domu” odwiedzono również molo oraz skosztowano smacznych lodów.

DZIEŃ 3

Trzeciego dnia wakacji na Pomorzu, dzieci z Nowej Wilejki zaproszone przez kibiców Lechii, pojechały w Bory Tucholskie na spływ kajakowy Chociną. Jest to rzeka o długości ok. 44 km przepływająca przez tereny Zaborskiego Parku Krajobrazowego.

Począwszy od miejscowości Jonki przez 8 km rzeki dzieci i opiekunowie pokonali blisko 360 zakrętów, a krajobraz widziany z wody był - ich zdaniem - nie do opisania.

Początkowo dzieci musiały się nauczyć zachowania w kajakach i sterowania nimi. Im dalej jednak w dół rzeki tym radziły sobie z zadaniem coraz lepiej. Podczas spływu okazało się, że wśród naszych młodych gości jest mistrzyni Litwy w rzucie dyskiem w swojej kategorii wiekowej, więc niektórym z dwuosobowych załóg szło wyraźnie lepiej, co dziwić nie mogło ;).

Podróż zakończyła się wspólnym ogniskiem w miejscowości Kokoszka, gdzie Chociana wpada do rzeki Brdy. Kibice Lechii – tradycyjnie – nie przepuścili nikomu i dzieci wraz z opiekunkami zaliczyły „przymusową” kąpiel w ubraniach. Lechia jest bezwzględna! Śmiechu było co niemiara, a młodzi rodacy z Litwy byli niesamowicie zadowoleni z atrakcji tego dnia. Po sporym wysiłku na świeżym powietrzu dzieci czekał już tylko zasłużony i jakże wyczekiwany odpoczynek.

DZIEŃ 4

Czwartego dnia pobytu dzieci z Wileńszczyzny zwiedzały jedną z najstarszych dzielnic Gdańska - Oliwę. Zwiedzanie rozpoczęło się od Parku Oliwskiego im. Adama Mickiewicza. Na początek przygody z Parkiem odwiedziliśmy Palmiarnię, gdzie nasi mali goście podziwiali egzotyczne rośliny. Następnie udaliśmy się na obchód samego parku, gdzie w miedzy czasie przybliżyliśmy dzieciom jego historię. W planie wycieczki nie mogło zabraknąć oczywiście tradycyjnego karmienia kaczek, które niestety nie były zbyt skore do współpracy ;).

Kilka minut przed godziną 11 wraz z dziećmi skierowaliśmy kroki ku Katedrze Oliwskiej na 20-minutowy koncert organowy, który najbardziej podobał się opiekunkom dzieci s. Marii i s. Małgosi. Po koncercie udaliśmy się w dalszą drogę w kierunku Wzgórza Pachołek (wys. 100,8 m. n.p.m.). Tam po pokonaniu dodatkowych schodów znaleźliśmy się na wieży widokowej. Z miejsca tego dzieci mogły podziwiać przepiękną panoramę Oliwy oraz całego Gdańska. Nasi młodzi rodacy wykazali się niezwykłą czujnością oraz wiedzą i po wypatrzeniu naszego „bursztynka”, od razu stwierdziły, że jest to nowy stadion Lechii w Letniewie.

Następną atrakcją zaplanowaną przez „Lwy Północy”, była zabytkowa Kuźnia Wodna przy ul. Bytowskiej. W Kuźni dzieci zobaczyły jak dawniej wykuwano przeróżne metalowe elementy oraz mogły zapoznać się z pracą samego młota kowalskiego. Nadprogramową atrakcją tego miejsca okazały się wszechobecne… pająki, które wyjątkowo chciały się zaprzyjaźnić z żeńską częścią naszej wycieczki, niestety bez wzajemności.

Po tylu atrakcjach udaliśmy się na zasłużony obiad do oliwskiej pizzerii Margherita. Po obiedzie i małym odpoczynku została nam największa tego dnia atrakcja, czyli gdańskie ZOO. Tam tempem spacerowym pokonywaliśmy kolejne alejki, oglądając różne zwierzątka. Dzieci zgodnie stwierdziły, że kilku znanych kibiców przypomina im niektóre z eksponowanych okazów fauny :). Po odwiezieniu  dzieciaków do miejsca zakwaterowania, dzień zakończyliśmy wspólnym pałaszowaniem lodów i karcianą grą w „italiańskiego durnia”.

DZIEŃ 5

Zgodnie z hasłem „Trójmiasto jest Nasze”, piąty dzień Biało-Zielonych Wakacji rozpoczął się od wizyty w Gdyni.

Na pierwszy ogień poszła fabryka puzzli i gier Trefl S.A. Dziecina własne oczy mogły zobaczyć jak od podstaw tworzone są puzzle i gry, a niektóre z nich mogły dodatkowo pomóc maszynistom w ich pracy. Pani Kamila oraz Panowie Michał i Leszek oprowadzili nas po fabryce, objaśniając i pokazując kolejne etapy produkcji. Na koniec wycieczki nasi mali goście zostali obdarowani paczkami od firmy Trefl.

Kolejnym etapem na wycieczkowej mapie piątego dnia było Akwarium Gdyńskie, które umożliwiło dzieciom bezpłatny wstęp. Podczas zwiedzania każde kolejne akwarium z rybami budziło coraz większe zainteresowanie maluchów. Najbardziej jednak spodobała im się ogromna anakonda, a także otwarte akwaria, w których dzieciaki mogły moczyć ręce i dotykać pływających w nich ryb. Po krótkim spacerze po Skwerze Kościuszki dotarliśmy do Daru Pomorza i ORP Błyskawica, gdzie zrobiliśmy sobie kilka pamiątkowych zdjęć.

Lekko zmęczeni i wygłodniali udaliśmy się do sopockiego Baru Elita, gdzie dzięki uprzejmości pana Stanisława Kierza i Stowarzyszenia Biało-Zielony Sopot zjedliśmy przepyszny obiad, a dodatkowo każde dziecko otrzymało smyczkę Lechistów z Sopotu. Po regeneracji sił przyszła pora na popularny „Monciak” oraz Molo. Przy tak pięknej pogodzie nie mogliśmy oprzeć się urokom kurortu, więc opiekunowie postanowili „po wylegiwać się” trochę na plaży, a dzieci od razu wskoczyły do wody. Po całym dniu atrakcji udaliśmy się na zasłużone lody, a całość zwieńczyła słodka niespodzianka w postaci przeróżnych żelków Haribo.

Nasi mali goście zmęczeni, ale z uśmiechami na twarzach, udali się do Sobieszewa, gdzie zbierają siły na kolejny dzień i kolejne atrakcje.

DZIEŃ 6

W tym dniu daliśmy naszym gościom szansę "odpoczęcia" od przewidzianych atrakcji. Dzieciaki dostały prawie cały dzień wolny. Prawie ponieważ wycieczka z Litwy odwiedziła sklep Stowarzyszenia w C.H. Wielki Młyn, gdzie nasi mali goście wraz z opiekunkami wybrali dla siebie pamiątkowe koszulki, szaliki oraz inne gadżety związane z Lechią.

Ponadto dzieci dostały także zacne upominki od przedstawicieli Urzędu Marszałkowskiego naszego województwa. Podziękowania należą się szczególnie znanemu animatorowi sportu młodzieżowego - Panu Andrzejowi Kowlaczysowi, który z własnej inicjatywy zaproponował wsparcie Województwa.

Dzień zakończyło wspólne ognisko członków „Lwów Północy” i dzieci z Wilna. Ku naszemu zaskoczeniu dzieci przygotowały piękne przedstawienie (do tej pory zastanawiamy się, kiedy znalazły czas na przygotowania) oraz liczne zabawy igry karciane. Ognisko trwałoby zapewne do późnych godzin nocnych, ale ilość atakujących nas komarów skutecznie je skróciła.

W tym miejscu chcemy także podziękować właścicielom Baru Ster z ulicy Radosnej w  Sobieszewie, którzy zasponsorowali naszym podopiecznym przepyszny posiłek obiadowy.

DZIEŃ 7

Siódmy dzień Biało-Zielonych Wakacji 2012 minął na zwiedzaniu Pojezierza Kaszubskiego.

Po wspólnym ognisku z dnia szóstego, poranną zbiórkę ustalono na godzinę 9:00. Po godzinnej podróży zawitaliśmy do Kościerzyny, gdzie już czekali Kościerscy Lechiści. Na początek zwiedzania wybrano Muzeum Kolejnictwa, gdzie dzieci mogły obejrzeć i dotknąć lokomotywy oraz wagony, które służyły pasażerom na przestrzeni wielu lat. Następnym etapem podróży były Wdzydze Kiszewskie, gdzie zwiedziliśmy miejscowy Kaszubski Park Etnograficzny - Skansen im.Teodory i Izydora Gulgowskich. Dzięki uprzejmości pracowników Skansenu dzieci i opiekunowie mogli odwiedzić to miejsce za symboliczna złotówkę. Nasi mali goście z Wileńszczyzny na własnej skórze mogli się przekonać jak w dawnych czasach mieszkali ludzie na Pomorzu. Najciekawsza była lekcja w przedwojennej szkole z pokazem dyscypliny, na czele z klęczeniem na grochu. Dużym zainteresowaniem wśród naszych małych rodaków cieszyła się również nauka abecadła kaszubskiego.

Po zwiedzaniu przyszła kolej na kąpiel w jeziorze Wdzydze, która przyniosła upragnioną ochłodę. Następnie zjedliśmy smaczny obiad w pobliskim barze „U Joli”, który potraktował naszych gości w bardzo preferencyjny sposób. Największe podziękowania należą się jednak chłopakom z FC Kościerzyna, którzy pokryli koszt wszystkich atrakcji dnia oraz posiłku! 

Kolejne atrakcje czekały na dzieci w Szymbarku. Słynny w całej Polsce „dom do góry nogami”, bunkier i najdłuższa deska świata na pewno na długo zostaną naszym młodym rodakom w pamięci.

DZIEŃ 8

Ósmy dzień Biało-Zielonych Wakacji 2012, podczas których „Lwy Północy” gościły grupę dzieci z Wileńszczyzny nasi mali goście spędzili w mieście-bastionie kibiców Lechii, czyli w Malborku.

Pierwszym punktem dnia, po przybyciu do zamkowego grodu, był... a jakże, największy krzyżacki zamek. Dzięki zaangażowaniu Malborskich Lechistów oraz przychylności dyrekcji obiektu, dzieci otrzymały bezpłatne wejściówki. Pod okiem przewodnika odbyły niezwykle interesującą podróż w przeszłość. Wędrówka po kolejnych komnatach olbrzymiego zamku w Malborku, doprawiana niezwykle ciekawymi opowieściami pozwalała dzieciom niemalże przenieść się w odległe czasy.

Duże zainteresowanie wzbudziły wśród najmłodszych rycerskie zbroje z czasów wojny polsko-krzyżackiej, przy których znajdowały się różne egzemplarze broni, na czele z mieczami. Po niezwykle ciekawej dwugodzinnej wędrówce pośród zamkowych murów przyszła pora na ciepły posiłek. Dzieci wraz z opiekunami udały się do Pizzerii Euro znajdującej się przy ulicy Kościuszki w Malborku, w której dzięki uprzejmości właściciela - jednego z fanów Lechii,mogły zjeść smaczny obiad. Za doskonałą gościnę serdecznie dziękujemy.

O tym, jak bardzo pożywny posiłek był potrzebny dzieci miały się jeszcze przekonać. Kolejnym punktem wizyty w Malborku był Park Linowy znajdujący się przy Dino Parku. Tam, dzięki uprzejmości dyrekcji nasi mali goście mogli na preferencyjnych warunkach skorzystać z „nadrzewnych atrakcji”.

Dzieci podzielono na trzy grupy. W pierwszej znalazły się najmłodsze, które udały się na najmniej wymagające przeszkody, dopasowane do ich wieku. Dwójka najbardziej wysportowanych udała się na średnio-zaawansowaną trasę, która sprawiłby problemy niejednemu dorosłemu. Natomiast pozostali mogli się zapoznać się z trasą dla początkujących.

Park linowy bardzo spodobał się dzieciom. Harce i swawole pozwoliły na rozładowanie olbrzymich pokładów energii, które tkwią w naszych małych gościach. Po godzinnej zabawie niezwykle zmęczone, ale i niezwykle uradowane mogły udać się w drogę powrotną do Sobieszewa, gdzie już czekały na nie smaczne lody.

DZIEŃ 9

Dziewiąty dzień pobytu naszych młodych gości z Wilna obfitował w kolejne atrakcje. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od wizyty w świętym dla każdego Lechisty miejscu – stadionie przy Traugutta 29. Mimo początkowo deszczowej pogody humory dopisywały, a nasi rodacy z Wileńszczyzny z wielką uwagą słuchali opowieści niezastąpionego Zbyszka Zalewskiego. Opowiadał o historii samego stadionu, jak i klubu, niezapomnianych meczach, Pucharze Polski, czy spotkaniu z Juventusem. Nie zabrakło także motywów rodzącej się między innymi na gdańskich trybunach Solidarności, stanu wojennego i zaangażowania kibiców Lechii w ruch niepodległościowy, a także ogólnego przekazywanego z pokolenia na pokolenie zainteresowania Biało-Zielonych sprawami ważnymi dla Polski. Na koniec opowieść o odradzaniu się Lechii na boiskach A-klasowych, wmurowanych tablicach, Alei Gwiazd, czy sektorze „leśnym”. Nie tylko nasi goście, ale każdy kto miał szansę posłuchać chociażby kilku z niezliczonych historii związanych z gdańską drużyną, będzie miał nieodparte wrażenie, że Lechia to zdecydowanie coś więcej niż klub piłkarski.

Około godziny 11 niebo nad Gdańskiem zaczęło się przejaśniać, czas było więc ruszać w dalszą drogę. Kolejnym przystankiem był nowy stadion Lechii, jeden z najpiękniejszych obiektów sportowych świata – PGE Arena. Na miejscu czekała klubowa telewizja, która filmowała zwiedzanie stadionu przez naszych małych gości. Cała wycieczka z Wilna otrzymała od „Lwów Północy” okazjonalne szaliki. Zbyszek oprowadzając po obiekcie kontynuował opowiadanie, tym razem o czasach najnowszych. Udało się obejrzeć szatnie (w których szczególnie duże zainteresowanie wzbudziło jacuzzi), pomieszczenie do rozgrzewek i kaplicę. W tunelu prowadzącym na murawę dzieci mogły przez chwilę poczuć emocje, jakie towarzyszą piłkarzom przed rozpoczęciem meczu. Na samej murawie nasi mali goście mogli wcielić się w rolę szkoleniowca siedząc na trenerskiej ławce. Zwiedzanie trybun, to oczywiście także wizyta na sektorze zielonym, gdzie kibice Lechii wspólnie z naszymi rodakami z Litwy dali mały popis wokalny. Następnie dzieci miały okazję zobaczyć jak wyglądają trybuny z perspektywy miejsc VIP, zasiadając również w loży. Na koniec zwiedzania stadionu czekała nas wizyta w urządzanym dopiero Muzeum Lechii. 

Dalszym punktem programu dziewiątego dnia była wizyta w Komendzie Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej przy ul. Sosnowej w Gdańsku. Tam dzieci mogły dowiedzieć się między innymi ile waży sprzęt strażacki, jaki jest czas pomiędzy zgłoszeniem pożaru a wyjazdem wozu, jak działa czujnik braku ruchu, gdzie się miesza pianę gaśniczą, do czego służą inne sprzęty czy wozy bojowe z dźwigiem i drabiną. Jednym słowem wszystko o pracy strażaków. Nie zabrakło także sygnałów alarmowych i pokazowego zjazdu na strażackiej rurze. Na koniec fotografie z kaskiem i wężami strażackimi oraz podziwianie wozów strażackich z minionych epok. W tym miejscu nastąpił czas na posiłek, tak więc wycieczka skierowała się w stronę baru „Syrena”, gdzie wszyscy najedli się do syta.

Ostatnim punktem wycieczki był Teatr Miniatura. Na początek dzieci wzięły udział w warsztatach, w których mogły się dowiedzieć między innymi jakie role pełnią poszczególne osoby zaangażowane w przedstawienie teatralne i jakiego ogromu pracy wymaga stworzenie sztuki. Samo odegranie przedstawienia to tylko „wisienka na torcie”. Potem nastąpiła mała lekcja prawidłowego oddychania scenicznego, o którym nie może zapominać nikt, kto myśli o pracy aktora.Następnie oprowadzanie po scenie i kulisach oraz wizyta w magazynie lalek, które używane są do przedstawień. Nasi mali rodacy z Wileńszczyzny mogli zobaczyć dużo ciekawych eksponatów i przekonać się samemu, że sterowanie kukiełkami, pacynkami i marionetkami do najłatwiejszych nie należy. Na koniec dzieci z Wilna odegrały na scenie fragment „Brzydkiego Kaczątka” – sztuki,którą w całości kilka dni wcześniej mogli zobaczyć członkowie Stowarzyszenia. Z okazji wizyty dzieci otrzymały od przedstawicieli Teatru Miniatura pamiątki.

http://www.lechiagdansk.tv/film/Bialo-Zielone-wakacje- 

Po intensywnym dniu czas było wrócić do kwater na zasłużony odpoczynek. W rażenia z 9 dnia z pewnością niezapomniane.

DZIEŃ10

Przedostatniego dnia Biało-Zielonych Wakacji 2012 nasi mali goście odwiedzili miasto kolejnego prężnie działającego fanklubu – Pruszcz Gdański, gdzie czekało sporo atrakcji i emocji. 

Pierwszym punktem do odwiedzenia na mapie dziesiątego dnia stał się teren 49. Bazy Lotniczej w Pruszczu Gdańskim. Na samym początku odwiedziliśmy kwaterę główną dowódcy, w której mieści się muzeum. Żołnierz opowiedział wiele ciekawych historii z życia bazy oraz informacji o legendarnym 49. Pułku Śmigłowców Bojowych.

Następnym punktem naszej wycieczki była straż pożarna stacjonująca przy lotnisku. Strażacy zademonstrowali naszym małym gościom przyrządy i wozy strażackie oraz technikę „gaszenia pożarów” i walki z żywiołem, co było bardzo radosnym przeżyciem.

Ostatnim punktem zwiedzania Bazy Lotniczej były oczekiwane przez dzieci hangary ze śmigłowcami bojowymi. Ku uciesze naszych gości, ci mogli je dokładnie obejrzeć oraz zasiąść w kabinie pilota, co było nie lada przeżyciem, szczególnie dla tych najmłodszych. Dzieci z zapartym tchem podziwiały siłę i wielkość Mi-24.

Dzięki zaangażowaniu Lechistów z Pruszcza Gdańskiego oraz przychylności Hotelu Chopin, dzieci wraz z opiekunami mogły skosztować przepysznego obiadu w atrakcyjnej cenie. Jak to stwierdziły siostry opiekujące się maluchami: „zostaliśmy potraktowani po królewsku”. Dwa dania oraz deser w postaci naleśnika z lodami pozwoliły zapomnieć o trudach dnia i wskrzesić zapasy energii. A ta była niezwykle potrzebna, gdyż czekała na nas jeszcze Faktoria. W Międzynarodowym Bałtyckim Parku Kulturowym Faktoria spędziliśmy pod okiem pani przewodnik kilka godzin, a dzieci odbyły niezwykle interesującą podróż w przeszłość – bursztynowym szlakiem. Podczas tej wędrówki dzieci mogły się zapoznać z historią pierwszych osad na Pomorzu.

Następnie zwiedziliśmy pozostałe chatki, po czym nasi mali goście mogli się nauczyć lepienia z gliny. Jak widać ich dzieła były bardzo ciekawe i niezwykle dobrze wykonane. Tutaj należy podziękować Paniom przewodniczkom, które wszystkiego cierpliwie nauczyły. W kolejnej części wizyty w Faktorii „nasze krasnoludki” uczyły się strzelania z łuku. Jak to większość stwierdziła, nie była to taka łatwa sprawa, ale najważniejsze były chęci.

Niesamowite emocje wśród całej wycieczki wywołała Faktoriańska koza, która to wywołała sporo uśmiechu na twarzach wszystkich uczestników. Na koniec zjedliśmy przepyszne ziemniaczki, przygotowane podczas naszego pobytu i udaliśmy się w drogę powrotną do Sobieszewa.

DZIEŃ 11

Dzień 11 to czas pożegnań z naszymi podopiecznymi. Praktycznie już dzień wcześniej rozpoczęto pakowanie bagaży, a ostatni poranek minął na sprzątaniu miejsca pobytu oraz przygotowaniach do podróży. Wyjątkowo długiej podróży, ponieważ z uwagi na problemy w komunikacji z lokalnym przewoźnikiem, nasi mali goście wracali do Wilna ... przez Warszawę.

Około godziny 11 dzieci wraz z Biało-Zielonymi opiekunami dotarły w okolice dworca PKS, gdzie czekało kilka dodatkowych osób z „Lwów Północy”, które brały udział w biało-zielonych wakacjach. Dosłownie na przystanku, przy tłumie gapiów dzieci przekazały nam własnoręcznie namalowaną kartkę z treścią podziękowań, które uroczyście odczytują.

Później przekazano nam kartki podpisane przez wszystkie dzieci i pół siatki cukierków przywiezionych z Wilna.

Długo żegnaliśmy się z naszymi małymi przyjaciółmi, trudno było im wejść do autokaru a najtrudniej czekać na odjazd. Chwilę po odjeździe odbieramy smsa od jednej z opiekunek "Autobus się zalewa ! Wszystko dobrze- ten płacz to znak przywiązania. Po prostu bardzo Was pokochali. Do szybkiego".

Miejmy nadzieję - do szybkiego

Stowarzyszenie Kibiców Lechii Gdańsk „Lwy Północy” pragnie podziękować wszystkim instytucjom, firmom oraz osobom, bez których pobyt dzieci z Wileńszczyzny nie mógłby być tak obfity w atrakcje. Ogromne podziękowania pragniemy złożyć na ręce kibiców Lechii, którzy dołożyli się do tak dużego sukcesu, jakim okazały się Biało-Zielone Wakacje 2012.

Szczególne podziękowania dla:

Restauracja Sphinx w CH Madison, klub żużlowy Wybrzeże Gdańsk, Pizzeria La Parma w Gdańsku Brzeźnie, Firma kajaki.pl, fabryka puzzli i gier Trefl S.A, Akwarium Gdyńskie, Bar „Elita” Stanisława Kierza w Sopocie, Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego, Pan Andrzej Kowalczys, Bar „Ster” ul. Radosna w Sobieszewie,  bar „U Joli” we Wdzydzach Kiszewskich, Kaszubski Park Etnograficzny - Skansen im. Teodory i Izydora Gulgowskich, Dyrekcja Zamku w Malborku, Park linowy przy Dino Parku w Malborku, pizzeria Euro w Malborku, Zbigniew Zalewski, Lechia Gdańsk S.A., Arena Gdańsk Operator, Strażacy z PSP z ul. Sosnowej w Gdańsku, bar „Syrena” w Gdańsku, Teatr Miniatura w Gdańsku, Muzeum Historyczne Miasta Gdańska, Marek Mitygowski - wlasciciel baru oraz banana - wejscie nr 48 w Gdańsku Brzeźnie.