Stowarzyszenie kibiców Lechii Gdańsk
  • Zmiana lokalizacji sklepu

    Od początku listopada zmieniła się lokalizacja Oficjalnego Sklepu Kibiców Lechii Gdańsk. Od teraz znajdziecie nas 20 metrów dalej - Podwale Staromiejskie 93.
    Nowy sklep, nowe możliwości, nowe marki! Zapraszamy!

  • Sklep internetowy Lwów Północy

    Zapraszamy na zakupu do nowego sklepu internetowego Lwów Północy http://sklep.lwypolnocy.pl

17

Za nami kolejny mecz wyjazdowy. Łącznie w sektorze gości zasiadły 704 osoby w tym 40 kibiców z Gryfa Słupsk, 16 z Czarnych Słupsk oraz 10 braci z Wisły Kraków. Tego dnia na płocie zawisło 8 flag : Lechia Gdańsk Ciorus, CHWM, Pruszcz Gdański, Lechia Chełm, Ultras Lechia Precz z Komuną, Duma Wolnego Miasta oraz po jednej fladze kibiców ze Słupska, zarówno z Gryfa jak i Czarnych. Nie mogło zabraknąć również transparentu, który na stałe pojawia się na meczach Lechii „Wykopmy polityków ze stadionów”. Na wniosek delegata, na mecz nie wpuszczono flagi anty che, szukając pokrętnego tłumaczenia. Flaga jeździ, jeździła i jeździć będzie i na pewno nie zmieni tego "widzimisię" jakichkolwiek osób.

Wyjazd do Szczecina był zagadką dla organizatorów, którym z transportów wybierzemy się na to spotkanie. Rozwiać wątpliwości miały wcześniejsze zapisy. Niestety nie wszyscy podeszli do tego tak jak powinni i na dzień w którym trzeba było podjąć decyzję o środku transportu, brakowało za dużo osób do zorganizowania pociągu specjalnego, więc trzeba było podjąć decyzję o wyjeździe autokarowym. Czas pokazał, że ludzie na ostatnią chwilę się obudzili i zamykając listę pociąg specjalny mógłby spokojnie wyjechać. Niech to będzie nauczka dla wszystkich.

Godzina wyjazdu została wyznaczona na 9:30 i kilka minut później 11 autokarów wyruszyło w stronę Szczecina. Po drodze dosiadła się duża grupa kibiców zamieszkujących miasta fanklubowe. Pod Słupskiem dołączyli również fani Czarnych oraz autokar kibiców Gryfa.

Droga do Szczecina mijała spokojnie do momentu przymusowego postoju, spowodowanego przez napotkany wypadek. Małe opóźnienie na szczęście nie miało większych konsekwencji i z dobrym zapasem czasowym stawiliśmy się pod stadionem (przynajmniej tak się wydawało).

Wchodzenie na sektor było bardzo mozolne, ochronie wyraźnie się nie spieszyło, a zasady wpuszczania kibiców w Szczecinie wprawiały w osłupienie. Dwie kontrole osobiste przy wejściu na teren stadionu oraz przy wejściu na sektor. Ponadto część osób zaznaczonych na liście wyjazdowej musiała zgłosić się do ponownej weryfikacji danych osobowych. Trwało to tak długo, że w komplecie na sektorze znaleźliśmy się dopiero w 70 minucie spotkania.

Nasz doping tego dnia nie stał na takim poziomie jak przy ubiegłej wizycie, lecz przy skromnym młynie gospodarzy nie trudno było się przebić i byliśmy bardzo dobrze słyszalni na całym obiekcie, co miejscowi niejednokrotnie pokazywali przez gwizdy w naszą stronę. Oczywiście nie mogliśmy być dłużni i przypomnieliśmy im gdzie znajduję się ich miejsce w szeregu.

Mecz trzymał nas w emocjach do samego końca. Tracimy bramkę w doliczonym czasie gry, przez co straciliśmy dwa cenne punkty. Szkoda nie wykorzystanego karnego, gdyż po tym ciosie Portowcy już by się nie podnieśli. Po meczu dziękujemy piłkarzom za walkę, śpiewamy wspólnie „Niepokonana- nasza Lechijka kochana !'' i oczekujemy na wyjście z sektora. Podobnie, jak rok temu, tak i tym razem nie zabrakło wśród miejscowych ochroniarzy, znanych postaci. W zeszłym roku przywitał nas niejaki Władimir, natomiast w tym roku pojawiła się pewna, znana persona telewizyjna, posiadająca własne show na antenach dwóch komercyjnych stacji ;). Jedno jest pewne - „Lechia style”, jak zwykle wzięło górę, przez co humory dopisywały każdemu Lechiście.

Po godzinie od zakończenia meczu, wszyscy znaleźli się w autokarach. Droga powrotna, to śpiewy oraz zabawa, aż do wczesnych godzinny porannych. Nie przeszkadzał tutaj fakt, iż większość z wyjazdowiczów w poniedziałek musiała udać się do pracy. Podróż powrotna minęła spokojnie. W Gdańsku zameldowaliśmy się po godzinie 4:00.

Następne spotkanie wyjazdowe, nasza Lechia rozegra we wtorek 24 września w Wiślackim Krakowie z naszymi Braćmi. Szczegóły znajdą się na stronie www.lwypolnocy.pl .

P.S. Przypominamy po raz kolejny, że od długiego czasu podajemy na zapisach godzinę wyjazdu a nie godzinę zbiórki. Spóźnienie się, jest równoznaczne z niedojazdem gdyż nikt na nikogo nie będzie czekał.

Do zobaczenia na szlaku !

Kategoria: Wyjazdy